Fajne berety

Jesień rozgościła się już na dobre. I to nie taka udawana, tylko jak najbardziej prawdziwa. Z ciężkimi, wieczorno-porannymi mgłami, nocnym mrozem i nagimi drzewami. Coraz częściej ciągnie mnie do ciepłej herbaty, muminków i obszernych swetrów. Chłodne poranki zmusiły mnie do wyciągnięcia głęboko zakopanych czapek i beretów. Niestety – starość nie radość, a ja z wiekem jestem coraz mniej odporna na zimno. Czasy, gdy beztrosko hulałam z gołą głową minęły bezpowrotnie. A jeszcze nie tak dawno temu ściągałam czapkę tuż za blokiem, gdy wiedziałam, że tato nie zobaczy mnie przez okno.

Kilka sezonów temu zakochałam się w beretach. To okrycie głowy, którego jeszcze pare lat temu unikałam, twierdząc, że mi nie pasuje. Są mniej nonszalanckie od kapeluszy, ale nadal eleganckie. Francuskie wibracje, które już od dawna królują na instagramie, przekonały do beretów wiele dziewczyn i kobiet. Ja w swojej kolekcji mam kilka kolorów i modeli. Wybierając je zwracam uwagę na skład, decydując się najczęściej na wełnę (w końcu najważniejsza funkcją beretu jest grzanie, a nie sprawienie, że wygląda się jak Paryżanka, chociaż może odrobinę też :)).

Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie beretów, które są według mnie najciekawsze. 

1

Prawdziwy francuski beret z czerwoną antenką i satynową podszewką, made in France

2

Pomarańczowy beret z wyjątkowo długą antenką, MANGO

3

Karmelowy beret Marie Zelie, 100 % wełna

4

Uroczy beret w cytrynowym kolorze, Monika Kamińska

5

Francuski szyk z perełkami, Marie Zelie

6

Różowy słodziak z pomponem, Loevenich

I zakończenie jak z serialu bo….. już w następnym wpisie Hauka pokaże się sama z beretem na głowie. Stay tuned 🙂

hauka - Klaudia Halz - magic & romantic vibes

YOU MIGHT ALSO LIKE